środa, 1 sierpnia 2012

Imaginy Zayn

Ten drugi imagin troszeczkę mnie zszokował... :-*
- Zayn ma właśnie występ. Czekasz na niego za kulisami. Kiedy schodzi ze sceny pierwsze co robi to podchodzi do Ciebie i przytula Cię bardzo mocno. Zayn: Poszło mi dobrze bo wiedziałem, że jesteś tutaj. Kocham Cię.. Pocałował Cię w usta. Później poszliście do jego garderoby a Zayn tylko usiadł na kanapię i uśmiechnął się cwaniaczkowato. Zaśmiałaś się i powiedziałaś: Zayn ! Przestań i tak zaraz musimy iść. Zayn: To chociaż chodź tutaj do mnie i mnie pocałuj. Podeszłaś a Zayn przyciągnąl Cię do siebie i namiętnie pocałował.

- Ty: Zayn wychodź z tej łazienki czekam już pół godziny !
   Zayn: Kotek tak się za mną stęskniłaś? Zaraz wyjdę..
   Zaśmiałaś się i powiedziałaś: Nieee, chcem się w końcu wykąpać ale ty siedzisz tyle w tej łazience.
   Zayn otworzył drzwi i przyciągnoł Cie do siebie i powiedział: Może ci pomóc ?
  
   Ty: Nie trzeba poradzę sobie.. Dałaś mu buziaka w usta. Zayn uśmiechnął się i czule cię pocałował.

- Jedziecie z Zaynem do sklepu autem. Zayn prowadzi. W radiu zaczęła grać wasza wspólna ulubiona piosenka.." With you" Chrisa Browna. Śpiewaliście oboje głośno jak tylko się da. Kiedy wysiedliście z auta Zayn Cię przytulił i powiedział: Z nikim tak się świetnie nie bawie jak z tobą misiu. Pocałował Cię. W drodze powrotnej. Zayn zjechał na poboczę jechaliście akurat obok plaży. Było ciemno. Kazał ci wysiąść z auta i poszliście na plażę. Zayn miał stanowczy wyraz twarzy.
Zayn: Muszę ci coś ważnego powiedzieć.
Ty: Coś się stało?
Zayn. Niedługo zostaniesz panią Malik.
Uklęknął i wyjął pudełeczko a tam pierościonek.
Zayn: ( T.I) Kocham Cię nad życie. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez ciebie. Bo moja przyszłość to ty i ja. Chcem mieć z tobą gromadkę dzieci i mieć Cię zawsze przy sobie. To jak zgadzasz się?
Rozpłakałaś się i kiwnęłaś głową że TAK. Zayn włożył Ci pierścionek na palec i przytulił Cię mocno i również zaczął płakać. Szepłaś mu że go kochasz a Zayn  Cię pocałował.

Jesteś już z nim po ślubie, trzy lata, nie ma go często w domu, bo trasy i koncerty powodują częste i długie wyjazdy, ale nie jesteś sama, masz koło siebie przyjaciół, Ash oraz najlepszego przyjaciela Toma, tydzień temu świętowaliście rocznice waszego ślubu (Twojego i Zayna) ale bez twojego męża bo jest w trasie w Hiszpanii. Wypiliście za dużo, i nic nie pamiętasz z tamtej nocy. Lecz jedna wiadomość ci została, nie spotykasz się z tomem od tygodnia bo podejrzewasz, że zdradziłaś Zayna z nim. Wczoraj poczułaś się źle, zaczęło Cię mdlić, myślałaś że to grypa żołądkowa, więc poszłaś do lekarza po jakiekolwiek lekarstwa, jednak on ci powiedział coś bardzo dla Ciebie szokującego. Okazało się że nie masz żadnej grypy lecz jesteś z ciąży, z twoim najlepszym przyjaciele. Załamałaś się, nie wiedziałaś jak to powiedzieć Zaynowi, i innym. Ale odważyłaś się i zrobiłaś to… Powiedziałaś mężowi, że jesteś w ciąży. Myślał że to jego i był bardzo szczęśliwy, lecz dopiero po kilku minutach zrozumiał, że nie z nim, bo jego już trzy miesiące nie ma w domu… Rozłączył się, próbowałaś do niego dzwonić, lecz on nie odbierał. Na drugi dzień siedziałaś przybita w domu i oglądałaś tv, lecz ppo chwili do twoich oczu napłynęły łzy, zobaczyłaś reportaż o Zaynie, że z niewiadomych przyczyn popełnił samobójstwo, że skoczył z mostu. Nie wiedziałaś co masz zrobić… Postanowiłaś, że ty też bez niego nie umiesz żyć… Połknęłaś paczkę tabletek, i popiłaś dużą ilością alkoholu… umarłaś… [*]
Dzisiaj są twoje urodziny. Zapraszasz najlepsze kumpele i kumpli do po bliższego pubu, gdzie już wszystko jest przygotowane i ustalone. Najpierw będzie impreza, potem tort , a na końcu będziesz występowała na scenie. Będziesz śpiewać, już nawet wiesz co. Zaśpiewasz One Thing , piosenkę 1D, twojego ulubionego zespołu. Aha, i jeszcze potem będzie impra (znowu).
Ty: Bożee , ale mam tremę...
Twoja NP: Spoko, będziesz śpiewała tylko przede mną i [imiona wszystkich z twojej kl.].
Ty: Ehe, tylko?! To aż [liczba osób w twojej klasie] osób!
T.NP.: Ehh, spoko, luuz, już nie raz śpiewałaś przed nimi.
T: A co będzie jak zapomnę tekstu?
T.NP.: Coś się wymyśli.
T: Ehh.
=-W pubie , czas występu-=
T(na scenie):A teraz zaśpiewam "One Thing" by One Direction!
Rozległy się oklaski. Zaczęłaś śpiewać:
" I've tried playing it cool
But when I'm looking at you
I can't ever be brave
Cause you make my heart race

Shot me out of the sky
You're my kryptonite
You keep making me weak
Yeah..."
I ... ZAPOMNIAŁAŚ TEKSTU! A to ci niespodzianka! Piosenka się nie przerwała, bo ktoś ją śpiewał. Wow, miał bardzo podobny głos... Mieli bardzo podobny głos, raczej, bo było ich kilku, do 1D. Odwróciłaś się. To byli : Zayn, Harry, Louis, Liam i Niall !!! Na Twoich urodzinach!!!  W POLSCE!!!
Harry dokończył za Ciebie: " frozen and can't breathe " A potem już nie zależnie kto miał śpiewać, śpiewaliście wszyscy razem w 6. Popłakałaś się ze szczęścia. Chłopaki w prezencie dali ci 2 wejściówki za kulisy na ich koncert, przytulili, a Zayn dał Ci nawet swój nr telefonu, powiedział, że zostanie w Polsce na dłużej , z pewnych powodów. Lecz nie na zawsze, ale na długo. Nie wiedziałaś o co mu chodziło. Nie ważne. Powiedział, żebyś jutro do niego zadzwoniła. Na imprezie wszyscy się super bawiliście, a o One Direction wiesz już prawie wszystko, tyle gadaliście. Tańczyłaś z Zaynem przytulanego. Ta... było cudownie... ♥ Popatrzał Ci prosto w oczy i powiedział:
Z: Masz cudowne oczy...
T: Dziękuje... ty też...
Serce ci miotało. Po imprezie, gdy wróciłaś do domu, pierwsze co, to ubrałaś się w piżamę i rzuciłaś na łóżko. Jednak długo nie spałaś rozmyślając o Zaynie.
~*-_Oczami Zayna_-*~
Zayn nie może spać, myśli o Tobie. Jednak jak zasnął, przyśnił mu się ślub z Tobą. Co było dziwne, bo ty miałaś ten sam sen.
~*-_Twoimi  oczami_-*~
No nareszcie zasnęłaś. Miałaś cudowny sen (ślub z Zaynem). No, piękniejszego być po prostu nie mogło! Nie mogło i tyle!
=-Następnego dnia-=
 Ubrałaś się w to: KLIK , umalowałaś się i poszłaś do kuchni na śniadanie. Od razu potem zadzwoniłaś do Zayna.
T: Hej, Zayn, to ja, [Twoje imię]
Z: Heej, czekałem aż zadzwonisz.
(W tle słychać chłopaków, którzy mimo, że mają 18-20 lat, zachowują się jakby mieli 7 i śpiewaja: "zakochana para, zakochana para." O.o)
T: Mhm , chciałeś się spotkać. :)
Z: Tak. Spotkajmy się za pół godziny na plaży.
T: OK ! Too papa <3
Z: Pa . ;)
 Rany, rany, rany, ranyyy!!! Idziesz właśnie na randkę ze swoim idolem! ( W Myślach: O mój boże! O mój boooże! Zaprosił mnie na randkę! Zaprosił! ZAPROSIIIŁ!!! )
=-Na plaży-=
Zayn przyszedł.
Z: Wow, wyglądasz cudnie.
T: Dziękuje *przytuliłaś go*
Z: Chodź, tu się rozłorzymy.
T: Ok *uśmiech*
 Rozłożyliście koc i usiedliście na nim. Objął cię ramieniem. Poczułaś motylki w brzuchu. Położyłaś mu głowę na ramieniu.
T: Dzięki za uratowanie mi wczoraj tyłka *śmiech*.
Z: Haha, nie ma za co. Hmm... em.. Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
T: Tak. Często mi się to zdarza. *uśmiech*
Z: A uwierzysz, że dla Ciebie zerwałem z dziewczyną?
T: Nie. Może... Tak, tak uwierzę. Serio?!
Z: Serio. Podobasz mi się. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Po za tym też wiem jaka jesteś naprawdę, wczoraj się dobrze poznaliśmy *uśmiech*.
T: Tak, to prawda...
Z: Zostaniesz moją dziewczyną?
T: Hmm... zastanowię się. Może. Czemu nie, tak? *śmiech*
Zayn zaśmiał się lekko i pocałował Cię namiętnie.

4 komentarze:

  1. Ejj no.! To jest jakieś dziwne najpierw umarłaś,a potem miałaś urodziny.?
    To są dwa rózne imaginy,ale mogłaś dać jakiś odstęp bo dziwnie się czyta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale i tak ta druga część lepsza.xd

    OdpowiedzUsuń